Czasami kusi mnie...

| 16:21 Dodaj komentarz
... żeby odpisywać na spam reklamowy, który zalewa moje prywatne konta pocztowe. Niektóre, wymyślne tytuły domorosłych marketingowców i copywriter'ów amatorów, aż proszą się o krótką, jednozdaniową odpowiedź.

Kilka przykładów z dzisiejszego poranka i moje pomysły na odpowiedź:

Dam ci program, ktory zarabia pieniadze - dziękuję, daj mi lepiej te pieniądze.

W ciagu miesiaca zarobilem na samochod - super! wsiadaj w brykę i zjeżdżaj z mojego maila!

Chcesz mieć więcej miejsca dla siebie? - tak, więc znikaj z mojego życia.

Inwestycja, ktora odmieni twoje zycie - na gorsze czy na grosze?

I guess it's OVER :( :( :( -  też mam taką nadzieję :) :) :)

Pomijam nietrafione: "Czy już niebawem kończy Ci się OC/AC?" (nie mam), "Wszystko dla Twojego maluszka teraz do -80%" (maluszka też nie mam, cokolwiek i czegokolwiek by autor nie miał na myśli, a poza tym, wolałbym, żeby mi maluszka nie zmniejszali o 80%), "Przejdź do ... i płać już od ... za ...!" (już tam jestem i płacę więcej), Czeka na Ciebie oferta na wyłączność! (tia, biorąc po uwagę mass mailing), "Spotkaj miłość o jakiej marzysz" (no, to już... to już mnie ręce opadły...)

p.s. na spam na kontach służbowych nawet nie chce mi się odpisywać, bo:
1/ polskie agencje reklamowe i PR-owe nie czytają, co się do nich pisze
2/ nawet jeśli cudem przeczytają, to zazwyczaj "bez zrozumienia"




Nowszy post Starszy post Strona główna