Służby specjalne... na razie niespecjalne

| 23:40 Dodaj komentarz
Pierwszy odcinek serialu "Służby specjalne" mnie rozczarował. Dałem się skusić przyjacielowi, który widział kinową wersję "Służb...", że "mocne" i "nie piją wódki".

Chyba mówimy o dwóch różnych obrazach. Raczej sikacz, niż mocne, i piją. Tradycyjnie, jak to w polskim filmie, sporo. Klną równie często, za to mało soczyście. Króluje pani na "K", zatem uliczna norma.

A ja zaczynam podejrzewać, że Patryk Vega ma jakiś kompleks niespełnionego twardziela...Wóda, kurwa, współczesna kmina i nowomowa gangstersko-ubecko-szpiegowska, która tymrazem podnieciła reżysera do tego stopnia, że puszcza na ekranie objaśnienia, co trudniejszych wyrazów i zwrotów, niczym w niemym kinie.

No i w pierwszym odcinku nie pojawia się Olga Bołądź.

Strata czasu. Jak to w niedzielę, przy polskim filmie.

Olga Bołądź
Olga Bołądź z czymś dziwnym na głowie, żródło: http://modaija.pl/w-niedziele-premiera-miniserialu-sluzby-specjalne-olga-boladz-bedzie-duzo-sensacji-i-mroku/

Nowszy post Starszy post Strona główna